Plazma czy LCD jako telewizor do domu?

Urządzenia do edycji i wyświetlania obrazu TV, ekrany do celów przemysłowych i broadcastowych.
GrzesiekR
Posty: 1064
Rejestracja: 31 gru 2012, o 18:42

Plazma czy LCD jako telewizor do domu?

9 kwie 2013, o 18:55

max pisze:Myślę, że praca na plaźmie będzie na dłuższą metę uciążliwa, i to dla użytkownika jak i telewizora. Z zasady działania telewizora wynika "mrowienie", widoczne z bliska, zmniejszające czytelność małych czcionek. Białe tło plazmy widocznie mruga, będzie męczyć przy pracy z bliska. Białe tło, powszechne w pracy na komputerze, będzie powodować wysokie zużycie prądu, szybkie zużycie luminoforu w komórkach świecących, wypalanie powidoków. Graficy lubieją też niski kontrast, możliwy do uzyskania na papierze, co stoi w sprzeczności z podstawową zaletą tej technologii.

Natomiast do oglądania programów TV plazma jest po prostu najlepsza (dopóki nie ma OLEDów). Potem długo nic, potem CRT, potem LCD. Mz oczywiście. Do OGLĄDANIA zdjęć z wakacji też jest świetna, ale do pracy nie.
Ja nie wychwalałbym tak plazmy.
Pół roku temu, gdy wybierałem TV brałem pod uwagę plazmę i w pewnym momencie byłem bardzo bliski jej kupna. Całe moje szczęście że wybrałem TV LCD - Sony Bravia KDL-HX750, jako TV, szczerze mogę polecić.
Model plazmy to był jakiś Panasonic 42cale, chyba flagowy na ten rozmiar, cena wówczas 3400zł. Miałem to szczęście, że natrafiłem na sprzedawcę, który pokazał mi cechy takiego TV w porównaniu z zakupionym. Miał dobry do testu materiał video w wysokiej jakości.
Otóż:
- obraz plazmy sprawia wrażenie jakby "pracował". Jakby punkty ekranu delikatnie wędrowały sobie wokół swoich punktów środkowych. Nie rzuca się to od razu oczy, ale jak się przyjrzeć, obraz po prostu nie jest taki stały i stabilny jak na LCD. Widać to głównie na obrazie TV, ale na LCD tego nie było na tym samym sygnale.
- obraz na plażmie nie pokazuje detali w cieniach tak dobrze jak LCD (wszędzie gdzie mówię o LCD mówię o moim modelu). Na testowym materiale z pendrive-a, szczegóły uktyte w mroku dość dobrze widoczne na LCD, na plaźmie były praktycznie niedostrzegalne.
- plazma ma bardziej błyszczącą, refleksyjną powłokę.
- plazma smuży! Tak. W materiale video płynnie przemieszczał się obiekt z prawej do lewej (kryształ). Na plaźmie ciągnął za sobą nieprzyjemną żółto-zieloną smugę, na LCD - nie. Bravia to najszybsze urządzenie LCD jakie widziałem. Żółtawe smugi było też widać na innych ruchomych obrazach na tej plaźmie.
- Mój LCD naprawdę daje świetny obraz telewizji, oczywiście szczególnie cyfrowej. Przy odpowiednim wybraniu profilu kolorów (ciepłe) nie mam praktycznie zastrzeżeń jako do TV. Przy tym jest niesamowicie szybki nawet bez ustawienia, które jeszcze bardziej eliminuje rozmycie ruchu, powodujące jednak szybie męczenie oczu, ponieważ obraz tam migocze.

Podsumowując, mało widzę zalet plazmy, nawet na przykładzie jednego z najlepszych modeli (wybór jest i tak bardzo skromny, praktycznie Panasonic). Nie wspominam już o tym, że długo pozostający stały element obrazu wywołuje powstawanie powidoku, co obniża jego wartość funkcyjną jako monitor komputer (plus efekt "pracującego" obrazu).
Jedyna może zaleta dla mnie to lepsza czerń, ale na moim LCD nie mam się do czego przyczepić, może jeśli mowa pod kątem. Tylko co z tego, że lepsza czerń jeśli ekran bardziej odbija światło.
Co do lepszych kolorów plazmy to ok , ale na dobrym LCD gdy się je dobrze ustawi to nie ma co narzekać ( ja jestem wybredny w tych kwestiach :) ). Tym bardziej, że to TV a nie monitor i nie ma wymagań co do wysokiej wierności.
Dodatkowo nie mogę się kompletnie zgodzić, że CRT jest lepsze do telewizji. Obraz na LCD w HD (nie w HD zresztą również) na cyfrowym , dobrym sygnale jest w ogóle nieporównywalnie lepszy z tym co pamiętam z czasów kineskopów. Nie widziałem kineskopów w HD w rozmiarze ok 40 cali, o ile wogóle takie były :)
Awatar użytkownika
Tom01
Kontakt:
Lokalizacja: Białystok-Warszawa
Posty: 11994
Rejestracja: 9 lis 2009, o 20:58

Re: Plazma Panasonic TX-P55ST jako monitor

9 kwie 2013, o 19:28

Sprzedawca bardzo sprytnie zmanipulował informacją. Chciał aby uznał Pan wyższość LCD i jak widać się to udało. ;)

Plazma faktycznie "pracuje" pikselami. Musi to robić, gdyż pracuje podobnie jak kineskop i jest to podstawowa zasada tworzenia ruchomego obrazu. Bardzo szybko migocze, z częstotliwościami 200-600Hz. Dzięki temu jest w stanie robić dwie rzeczy na raz, czyli ruch oraz interpolować dowolną rozdzielczość. Obraz w rozdzielczości naturalnej ekranu jest tak samo ostry jak w dowolnej nienaturalnej. Zwrócił Pan może uwagę, że plazmy miewają 720, 768, 1080 linii, kiedy obecnie LCD w zasadzie tylko 1080. Związek rozdzielczości ekranu i obrazu w LCD jest sztywny, w plazmie nie ma wielkiego znaczenia. W naturalnej rozdzielczości, zgodnej z rozdzielczością ekranu, LCD jest oczywiście ostrzejszy, ale to ma znaczenie wyłącznie na monitorach. W TV nie ma znaczenia praktycznego, bo choć da się zaobserwować różnicę z odległości "monitorowych" to już przy "telewizyjnych", czyli 2 metry i więcej, nie ma żadnej. Na LCD zaczyna się natomiast problem w rozdzielczości nienaturalnej, czyli w zdecydowanej większości przypadków odbierania sygnału z różnych źródeł i formatów.

Liniowość, czyli detale w cieniach zależą od "elektroniki", nie od ekranu. W tym zakresie można odpowiednio dobierając telewizor i jego ustawienia udowodnić przewagę dowolnego z nich. Sprzedawca również zapewnie całkowicie świadomie zostawił plazmę w trybie sklepowym i stąd mało atrakcyjna liniowość.

Plazma ma czas reakcji jak kineskop czyli jakieś 0,1ms. Nie ma prawa smużyć bardziej niż najszybszy LCD. Na niektórych można jednak zobaczyć coś podobnego do smużenia i choć smużeniem nie jest, nie wygląda dobrze. Kwestia wyboru odpowiedniego ekranu i odpowiedniej regulacji. Z zasady, plazma jest lekko licząc z 20x szybsza od LCD.

Powidok na plazmach to zamierzchła historia. Paradoksalnie, utrwalanie obrazu zaczyna się coraz częściej zauważać na LCD.

Wspomniana przez Pana czerń plazmy to jedna z najważniejszych przewag. Na plazmie jest możliwe uzyskanie czerni, na LCD nigdy. Czerń na LCD nigdy nie jest czarna, świeci, połyskuje i srebrzy. Błyszczące wykończenie powierzchni jest na telewizorze bardzo pożądane. Chodzi o kontrasty. Tak samo na kineskopach. Widział ktoś kiedyś matowy kineskop? Kolejna wada, zmiana kąta widzenia skutkuje w LCD diametralnie innym obrazem. Plazmę można oglądać praktycznie dotąd, dopóki nie stoi bokiem i obraz jest identyczny. Kolejna sprawa to pobór mocy. Plazmy wbrew temu co jest napisane w ulotkach, mają realny pobór energii mniejszy i mniej się grzeją. Nie mają również problemu z równomiernością podświetlenia i niestabilnością koloru. Inną przewagą jest odporność na udary. Plazma ma dużo grubszy ekran i nie tak łatwo pęka. W LCD wystarczy, że 3-letnie dziecko rzuci plastikowym samochodzikiem. Proponuję sprawdzić na Allegro ile jest potłuczonych matryc lcd a ile plazm.

Ogólnie, LCD nadaje się wyłącznie na monitory. Telewizja powstała w oparciu o zasadę działania kineskopu a plazma znacznie lepiej go udaje. Zasada wyświetlania obrazu na plazmie jest niemal identyczna z kineskopem. Tymczasem każda z wrodzonych własności LCD, jest całkowitą przeciwnością cech wymaganych w telewizji i aby jako-tako się nadawał, stosuje się rozmaite protezy.
Tomasz - monitory.mastiff.pl
Masz problem z kolorem, wal śmiało! GG:189335, Skype:zpkmastiff, Tel:601888312
Monitory EIZO, NEC, kalibracja z prawdziwego zdarzenia
Najblizsze kalibracje w terenie
GrzesiekR
Posty: 1064
Rejestracja: 31 gru 2012, o 18:42

Re: Plazma Panasonic TX-P55ST jako monitor

9 kwie 2013, o 20:07

Tom01 pisze:Sprzedawca bardzo sprytnie zmanipulował informacją. Chciał aby uznał Pan wyższość LCD i jak widać się to udało. ;)
W żadnym wypadku nie zostałem zmanipulowany informacją, oglądałem to wszystko na żywo :) Inni sprzedawcy podczas moich wizyt w tym sklepie zachęcali mnie wręcz do tego modelu, ale trafił mi się nico lepszy i pokazał nieco więcej.
Tom01 pisze:Plazma faktycznie "pracuje" pikselami. Musi to robić, gdyż pracuje podobnie jak kineskop i jest to podstawowa zasada tworzenia ruchomego obrazu. Bardzo szybko migocze, z częstotliwościami 200-600Hz. Dzięki temu jest w stanie robić dwie rzeczy na raz, czyli ruch oraz interpolować dowolną rozdzielczość. Obraz w rozdzielczości naturalnej ekranu jest tak samo ostry jak w dowolnej nienaturalnej. Zwrócił Pan może uwagę, że plazmy miewają 720, 768, 1080 linii, kiedy obecnie LCD w zasadzie tylko 1080. Związek rozdzielczości ekranu i obrazu w LCD jest sztywny, w plazmie nie istnieje. W naturalnej rozdzielczości, zgodnej z rozdzielczością ekranu LCD jest oczywiście ostrzejszy, ale to ma znaczenie wyłącznie na monitorach. W TV nie ma żadnego znaczenia praktycznego, bo choć da się zaobserwować różnicę z odległości "monitorowych" to już przy "telewizyjnych", czyli 2 metry i więcej, nie ma żadnej. Zaczyna się natomiast problem w rozdzielczości nienaturalnej, czyli w zdecydowanej większości przypadków odbierania sygnału z różnych źródeł i formatów.
Ma to jak najbardziej znaczenie również w TV. Wiele kanałów nie jest jeszcze w HD i tam ten efekt najzwyczajniej widać, spokojnie z 2m. Natomiast nie narzekam za bardzo na obraz na moim TV w trybie 576i.
Tom01 pisze:Liniowość, czyli detale w cieniach zależą od "elektroniki", nie od ekranu. W tym zakresie można odpowiednio dobierając telewizor i jego ustawienia udowodnić przewagę dowolnego z nich. Sprzedawca również zapewnie całkowicie świadomie zostawił plazmę w trybie sklepowym i stąd mało atrakcyjna liniowość.
Nie będę tu dyskutował. Domyślne ustawienia, czy też "marketowe" są raczej za jasne, nie wiem czy tu można byłoby uzyskać odpowiednią szczegółowość na plaźmie. Wybór odpowiedniego modelu to fikcja przy tak małym wyborze.
Tom01 pisze:Plazma ma czas reakcji jak kineskop czyli jakieś 0,1ms. Nie ma prawa smużyć bardziej niż najszybszy LCD. Na niektórych można jednak zobaczyć coś podobnego do smużenia i choć smużeniem nie jest, nie wygląda dobrze. Kwestia wyboru odpowiedniego ekranu i odpowiedniej regulacji. Z zasady, plazma jest lekko licząc z 20x szybsza.
Powótrzę jeszcze raz: wyraźne smugi żółto-zielonkawe. Rozróżnijmy dwie rzeczy: rozmycie samego ruchu i kolorowe smugi. To co innego. Co z tego, że na papierze urządzenie ma praktycznie zerowy czas reakcji, skoro widać takie zjawiska? Praktycznie taki zapis nie ma żadnego znaczenia, bo liczy się tylko i wyłącznie doświadczenie użytkownika. Gdyby tak sugerować się różnym danym liczbowym, np. 12ms na jakimś monitorze, to wydawać by się mogło, że nie można dostrzec smużenia. W praktyce jest zarówno rozmycie ruchu jak i w niektórych modelach kolorowe smugi i nic się z tym nie zrobi.
Tom01 pisze:Powidok na plazmach to zamierzchła historia. Paradoksalnie, utrwalanie obrazu zaczyna się coraz częściej zauważać na LCD.
Inne rzeczy słyszałem, więc jak sam nie doświadczę to nie przyjmę tego za fakt :)
Tom01 pisze:Wspomniana przez Pana czerń plazmy to jedna z najważniejszych przewag. Na plazmie jest możliwe uzyskanie czerni, na LCD nigdy. Czerń na LCD nigdy nie jest czarna, świeci, połyskuje i srebrzy.
Moim zdaniem plazma nie ma tu większej praktycznej przewagi. Na moim TV czerń jest przyzwoita, może nie pod większym kątem, ale zazwyczaj oglądam na wprost i z pewnej odległosci. Na pewno nie mogę tego powiedzieć o monitorach, szczególnie na IPS, ale w TV jakoś wygląda to dużo lepiej. Mówię to co widzę.
Tom01 pisze:Błyszczące wykończenie powierzchni jest na telewizorze bardzo pożądane. Chodzi o kontrasty. Tak samo na kineskopach. Widział ktoś kiedyś matowy kineskop? Kolejna wada, zmiana kąta widzenia skutkuje w LCD diametralnie innym obrazem.
Kto tak mówi?? :) Na pewno nie dla mnie, może ktoś lubi oglądac swój pokój w TV, ja wolę audycje, filmy itp. :) Błyszczący ekran jest jak najbardzej nieporządany jako jego cecha odbijania światła i działania na zasadzie lustra. Wolę mat i tylko mat.
Tom01 pisze:Plazmę można oglądać praktycznie dotąd, dopóki nie stoi bokiem i obraz jest identyczny.
Mało znacząca zaleta. Zazwyczaj TV ogląda się z pewnej odległości i raczej na wprost. W obszarze kątowym, w którym obraz na LCD nie ulega dostrzegalnym zmianom.
Tom01 pisze:Kolejna sprawa to pobór mocy. Plazmy wbrew temu co jest napisane w ulotkach, mają realny pobór energii mniejszy i mniej się grzeją.
OK. Mój TV ani się jakoś nie grzeje, abym to odczuwał, ani moje rachunki nie wzrosły (rozliczam się z poboru rzeczywistego), nie są to chyba jakieś znaczące różnice.
Tom01 pisze:Nie mają również problemu z równomiernością podświetlenia i niestabilnością koloru.
Przy oglądaniu TV, filmów czy obrazów, czyli do tego do czego służy to urządzenie, nie mam żadnego problemu z nierównomiernościa podświetlenia ani niestabilnością kolorów. Wobec tej kategorii urządzeń ma się inne wymagania niż w stosunku do monitorów komputerowych.
Tom01 pisze:Inną przewagą jest odporność na udary. Plazma ma dużo grubszy ekran i nie tak łatwo pęka. W LCD wystarczy, że 3-letnie dziecko rzuci plastikowym samochodzikiem. Proponuję sprawdzić na Allegro ile jest potłuczonych matryc lcd a ile plazm.
OK. Ja nie obchodzę się w ten sposób z takimi urządzeniami :) To już jest cecha spoza cech samego obrazu. Zależy jakie kto ma wymagania przy zakupie.
Tom01 pisze:Ogólnie, LCD nadaje się wyłącznie na monitory. Telewizja powstała w oparciu o zasadę działania kineskopu a plazma znacznie lepiej go udaje. Zasada wyświetlania obrazu na plazmie jest niemal identyczna z kineskopem. Tymczasem każda z wrodzonych własności LCD, jest całkowitą przeciwnością cech wymaganych w telewizji i aby jako-tako się nadawał, stosuje się rozmaite protezy.
Kompletnie się z tym nie zgadzam. Moje wrażenia są jak najbardziej pozytywne, dobry TV LCD świetnie nadaje się na telewizję cyfrową (nie tylko HD) z poprawnym sygnałem (analogową też da się oglądać przy dobry sygnale, tu kineskop może być lepszy)). Nie chcę tu prowadzić jakiś długich dyskusji :). Wszystko to co napisałem w poprzednim poście podtrzymuję i uważam że jako TV dobre urządzenie LCD służy świetnie i nie zamieniłbym go na żadną plazmę ani już na pewno kineskop.
Daję swoją opinię jako przeciwwagę do panującej tu opinii, które szanuje ale się z nimi nie zgadzam :)

Dziękuję, pozdrawiam
Awatar użytkownika
Tom01
Kontakt:
Lokalizacja: Białystok-Warszawa
Posty: 11994
Rejestracja: 9 lis 2009, o 20:58

Re: Plazma Panasonic TX-P55ST jako monitor

9 kwie 2013, o 22:18

GrzesiekR pisze:W żadnym wypadku nie zostałem zmanipulowany informacją, oglądałem to wszystko na żywo :) Inni sprzedawcy podczas moich wizyt w tym sklepie zachęcali mnie wręcz do tego modelu, ale trafił mi się nico lepszy i pokazał nieco więcej.
Nie wykonał Pan prawdopodobnie najważniejszego testu, w swoim zaciszu domowym. W sklepie, przy jasnym świetle, poza kątami widzenia plazma nie pokazuje zalet. Nie ma za bardzo jak. Sytuacja zmienia się dramatycznie w domu przy normalnym oświetleniu a zaczyna wręcz masakrować LCD wieczorem. Ciekawostką jest, że z bardzo, ale to bardzo nielicznymi wyjątkami, nie ma przypadków, aby po takim teście w domu się ostał LCD.
GrzesiekR pisze:Moim zdaniem plazma nie ma tu większej praktycznej przewagi. Na moim TV czerń jest przyzwoita, może nie pod większym kątem, ale zazwyczaj oglądam na wprost i z pewnej odległosci. Na pewno nie mogę tego powiedzieć o monitorach, szczególnie na IPS, ale w TV jakoś wygląda to dużo lepiej. Mówię to co widzę.
Jak wyżej. Gdyby postawiłby Pan obok siebie sensowną, nawet niedrogą plazmę i nawet wysokiej półki LCD, zobaczyłby Pan jaka jest wielka różnica. Przepaść, to absurdalnie słabe słowo. :)
GrzesiekR pisze:Kto tak mówi?? :) Na pewno nie dla mnie, może ktoś lubi oglądac swój pokój w TV, ja wolę audycje, filmy itp. :) Błyszczący ekran jest jak najbardzej nieporządany jako jego cecha odbijania światła i działania na zasadzie lustra. Wolę mat i tylko mat.
Matowy ekran jest jaśniejszy niż gładki, kiedy jest oświetlony światłem z pomieszczenia. Wynika to stąd, że na mikronierównościach światło się rozprasza. Ma to zasadniczy wpływ na kontrastowość obrazu, kontrasty lokalne. Obraz z wykończeniem błyszczącym ma wyższy, bardziej naturalny kontrast. Nie musi być sztuczny, podbijany elektronicznie jak w LCD. Odbijanie się czegoś w takim ekranie jest widoczne wyłącznie w dzień w jasnym oświetleniu. Stąd ekrany używane w reklamie są matowe, na pewno Pan to zauważył. W oświetleniu domowym nic się nie odbija, ponieważ ekran jest jaśniejszy niż to co się może w nim odbić. Proszę sobie przypomnieć telewizor kineskopowy. Czy odbijanie było w nim problemem? Nawet w bańkach, gdzie prawdopodobieństwo odbicia w krzywiźnie było wielokrotnie większe niż w płaskim. W płaskim nawet 50-60" oglądanym z bliska w normalnym wieczornym oświetleniu domowym nie odbija się zupełnie nic. Tzn, odbija się, ale nie ma szans tego zobaczyć. Chyba, że na wyłączonym. Problem odbijania się jest więc fikcyjny, w praktyce nie występuje.
GrzesiekR pisze:Mało znacząca zaleta. Zazwyczaj TV ogląda się z pewnej odległości i raczej na wprost. W obszarze kątowym, w którym obraz na LCD nie ulega dostrzegalnym zmianom.
Zaleta jest ogromna a postawiona teza z gruntu nieprawdziwa. Rzadko kiedy ogląda się obraz idealnie na wprost. Zawsze pod jakimś kątem. Poza tym czasem trzeba pójść do kibelka. Widok ekranu LCD przy płynnej zmianie kąta wywołuje torsje u ludzi bardziej wrażliwych. ;)
GrzesiekR pisze:OK. Mój TV ani się jakoś nie grzeje, abym to odczuwał, ani moje rachunki nie wzrosły (rozliczam się z poboru rzeczywistego), nie są to chyba jakieś znaczące różnice.
Fajny test można zrobić w sklepie. Wystarczy zbliżyć wierzch dłoni do pracującego ekranu LCD i plazmy. Plazma jest zimna, LCD promieniuje ciepłem jak popularny komunistyczny grzejnik "słoneczko".
GrzesiekR pisze:Przy oglądaniu TV, filmów czy obrazów, czyli do tego do czego służy to urządzenie, nie mam żadnego problemu z nierównomiernościa podświetlenia ani niestabilnością kolorów.
Nie chodzi o prywatne odczucia a o technikę i jej ograniczenia. Z zasady działania LCD wynika brak równomierności i trzeba ją wręcz kompensować specjalnymi układami elektronicznymi. W plazmie tego nie ma bo nie ma podświetlenia jako takiego. Każda komórka świeci swoim światłem. Świeci tak samo, a nawet jeśli nieco inaczej to banalnie prosto jest to skorygować. Stąd nie ma w ogóle plazm w plamy a LCD praktycznie każdy.
GrzesiekR pisze:Kompletnie się z tym nie zgadzam. Moje wrażenia są jak najbardziej pozytywne, dobry TV LCD świetnie nadaje się na telewizję cyfrową
Znów kwestia preferencji i konfrontacji z techniką. LCD ma pewne cechy wynikające z zasady działania. Stoją one w zupełnej sprzeczności z cechami pożądanymi w telewizorze. Każdą właściwość trzeba emulować.

1. Obraz ruchomy.
- Plazma i kineskop ma obraz "w ruchu" z natury.
- LCD ma obraz "stały" do ruchu trzeba go zmuszać. Nieruchawość maskuje się akceleratorami.

2. Obraz z dowolnej ilości linii.
- Plazma migocze wszystkimi pikselami z dużą częstotliwością i może oszukując wzrok zrobić z trzech pikseli, dwa lub dowolną inną kombinację.
- LCD ma siatkę pikseli wytrawioną na stałe i nie może zbyt szybko migotać. Przy niezgodności rozdzielczości maskuje niedoskonałość rozmyciem.

3. Czerń
- Plazma świeci każdą komórką w osobna i może dowolną lub grupę po prostu zgasić.
- Podświetlenie w LCD działa na całym ekranie stale. Problem przeświecania czerni maskuje się w najnowszych LCD, strefowym wygaszaniem podświetlenia.

4. Kąty
- Plazma to komórki z ściankami pokrytymi substancją świecącą, luminoforem. Nie ma znaczenia kierunek patrzenia.
- LCD ma polaryzatory. Kąty próbuje się powiększać się przez kombinacje wzajemnego ułożenia molekuł i kierunku polaryzacji.

5. Srebrzenie
- Dno plazmy jest czarne.
- Dno LCD jest srebrne lub białe. Srebrzenie maskuje się bardziej gęstymi polaryzatorami albo dodatkowymi warstwami polaryzacji.

6. Homogeniczność
- Plazma świeci komórkami i świeceniem każdej się steruje.
- LCD ma niezależne od ekranu podświetlenie z lamp CCFL lub LED. Nierówne ich rozmieszczenie, starzenie się, powoduje plamy, rozświetlenia. Poza tym ekran jest wrażliwy na błędy montażu, skutkujące "wyciekaniem" światła przy krawędzi. Nierówność kompensuje się dodatkowymi układami przyciemniającymi matrycę w miejscach rozjaśnień.

7. Temperatura barwowa/kolor.
- Komórki RGB plazmy świecą niezależnie. Regulacja jest nieograniczona.
- Podświetlenie LCD jest stałe. Regulację robi się obcinaniem matrycą. Niedoskonałość takiego sterowania, można maskować stosując skomplikowany układ podświetlenia LCD RGB, czyli robiąc dwie matryce jedna nad drugą.

Itd...

Dobrze jest uświadomić sobie, że wspomnianych emulatorów zamieniających LCD w telewizor, nie robią idioci. Robią to na tyle dobrze i sprytnie, że przeciętnym klientom się podoba. Robi się je tak, aby były efektowne, oczojebne. Jednak nie wszystkim odpowiada taka manipulacja. Wielu widzi niedoskonałości. W tym miejscu właściwe jest pytanie: Po co pchać się w rozwiązania sztuczne, kiedy są lepsze, z natury realizujące potrzebne właściwości. Odpowiedź: Dla pieniędzy. LCD produkuje się prościej i taniej. Za tym idzie potężny marketing, wmawiający ludziom, że białe jest czarne. Dosłownie.
Tomasz - monitory.mastiff.pl
Masz problem z kolorem, wal śmiało! GG:189335, Skype:zpkmastiff, Tel:601888312
Monitory EIZO, NEC, kalibracja z prawdziwego zdarzenia
Najblizsze kalibracje w terenie
Awatar użytkownika
max
Posty: 6825
Rejestracja: 11 sie 2011, o 13:09

Re: Plazma czy LCD?

10 kwie 2013, o 09:10

Chciałem opisać dokładniej jakie są i skąd wynikają te różnice, ale Tom dysponując daleko większą wiedzą w temacie zrobił to znacznie precyzyjniej i bardziej profesjonalnie. Ja mogę to tylko potwierdzić i to, jak się rzadko zdarza, w każdym punkcie.
Nie chce się odnosić do każdego akapitu, bo powtórzyłbym tylko to co zostało już napisane, ale również sądzę, że dałeś się zmanipulować sprzedawcy w sklepie. Nie martw się jednak, nie ty jeden. Mogę również potwierdzić, że w warunkach domowych (nie w jasnym sklepie, przy całkiem nienaturalnych nastawach obrazu) plazma Panasonica wgniata dowolny LCD w podłogę i zmiata pod dywan. Produkcja LCD jest tańsza i łatwiejsza od plazmy, ceny LCD często wyższe, zarobek na LCD więc znacznie wyższy. Taka więc, a nie inna postawa sprzedawców: aby uwydatniać zalety LCD, maskować ich wady i dokładnie odwrotnie w przypadku plazmy. Wady plazmy o których pisałeś, choć w części prawdziwe, nie mają znaczenia przy oglądaniu obrazu ruchomego z 2,5-3m. Jak postawisz w domu jeden i drugi telewizor, zapomnisz o wszystkim, przyciemnisz oświetlenie, włączysz i dasz się porwać obrazowi ;) to stwierdzisz, że patrzysz nie na telewizor, a patrzysz przez okno. LCD takiego efektu nigdy nie da, gdyż... patrz post Toma.
GrzesiekR
Posty: 1064
Rejestracja: 31 gru 2012, o 18:42

Re: Plazma Panasonic TX-P55ST jako monitor

11 kwie 2013, o 20:51

Tom01 pisze:
GrzesiekR pisze:W żadnym wypadku nie zostałem zmanipulowany informacją, oglądałem to wszystko na żywo :) Inni sprzedawcy podczas moich wizyt w tym sklepie zachęcali mnie wręcz do tego modelu, ale trafił mi się nico lepszy i pokazał nieco więcej.
Nie wykonał Pan prawdopodobnie najważniejszego testu, w swoim zaciszu domowym. W sklepie, przy jasnym świetle, poza kątami widzenia plazma nie pokazuje zalet. Nie ma za bardzo jak. Sytuacja zmienia się dramatycznie w domu przy normalnym oświetleniu a zaczyna wręcz masakrować LCD wieczorem. Ciekawostką jest, że z bardzo, ale to bardzo nielicznymi wyjątkami, nie ma przypadków, aby po takim teście w domu się ostał LCD.
Takie testy porównawcze w swoim ulubionym, domowym zaciszu, czyli miejscu docelowym użytkowania urządzenia to czysta fikcja. Proszę mi wskazać jeden sklep stacjonarny, który udostępni mi na kilka dni choćby jeden telewizor na niezobowiązujące testy. Nie znam takiego. Pozostają zakupy na odległość - zakup dwóch TV w internecie i ich zwrot - nieco pogięty pomysł, a nawet Pan jako sprzedawca reaguje alergicznie na ten bardzo ważny przywilej nabywcy przy zakupie na odległość jakim jest zwrot w ciągu 10 dni bez podawania przyczyny.
Tom01 pisze:
GrzesiekR pisze:Moim zdaniem plazma nie ma tu większej praktycznej przewagi. Na moim TV czerń jest przyzwoita, może nie pod większym kątem, ale zazwyczaj oglądam na wprost i z pewnej odległosci. Na pewno nie mogę tego powiedzieć o monitorach, szczególnie na IPS, ale w TV jakoś wygląda to dużo lepiej. Mówię to co widzę.
Jak wyżej. Gdyby postawiłby Pan obok siebie sensowną, nawet niedrogą plazmę i nawet wysokiej półki LCD, zobaczyłby Pan jaka jest wielka różnica. Przepaść, to absurdalnie słabe słowo. :)
Nie używałbym tu takich dramatycznych słów jak "przepaść". Jak już wspomniałem, z czernią w moim TV nie mam problemów, nawet przy kompletnie wygaszonym pokoju w nocy, widać tylko lekką, bladą poświatę i żadnych świecących rogów. Wiem,że głęboka czerń to fajna rzecz, ale nie przesadzajmy ze znaczeniem tej różnicy. Przy zapalonej jednej nabiórkowej lampce postrzegana czerń jest już naprawdę niezła.
Tom01 pisze:
GrzesiekR pisze:Kto tak mówi?? :) Na pewno nie dla mnie, może ktoś lubi oglądac swój pokój w TV, ja wolę audycje, filmy itp. :) Błyszczący ekran jest jak najbardzej nieporządany jako jego cecha odbijania światła i działania na zasadzie lustra. Wolę mat i tylko mat.
Matowy ekran jest jaśniejszy niż gładki, kiedy jest oświetlony światłem z pomieszczenia. Wynika to stąd, że na mikronierównościach światło się rozprasza. Ma to zasadniczy wpływ na kontrastowość obrazu, kontrasty lokalne. Obraz z wykończeniem błyszczącym ma wyższy, bardziej naturalny kontrast. Nie musi być sztuczny, podbijany elektronicznie jak w LCD. Odbijanie się czegoś w takim ekranie jest widoczne wyłącznie w dzień w jasnym oświetleniu. Stąd ekrany używane w reklamie są matowe, na pewno Pan to zauważył. W oświetleniu domowym nic się nie odbija, ponieważ ekran jest jaśniejszy niż to co się może w nim odbić. Proszę sobie przypomnieć telewizor kineskopowy. Czy odbijanie było w nim problemem? Nawet w bańkach, gdzie prawdopodobieństwo odbicia w krzywiźnie było wielokrotnie większe niż w płaskim. W płaskim nawet 50-60" oglądanym z bliska w normalnym wieczornym oświetleniu domowym nie odbija się zupełnie nic. Tzn, odbija się, ale nie ma szans tego zobaczyć. Chyba, że na wyłączonym. Problem odbijania się jest więc fikcyjny, w praktyce nie występuje.
Problem nie jest fikcyjny z uwagi na to, że TV ogląda się również za dnia :) zwłaszcza teraz w okresie wiosenno-letnim. Jesli ktoś nie lubi sztucznie przyciemniać pokoju to odbicia stają się jak najbardziej realne.
Tom01 pisze:
GrzesiekR pisze:Mało znacząca zaleta. Zazwyczaj TV ogląda się z pewnej odległości i raczej na wprost. W obszarze kątowym, w którym obraz na LCD nie ulega dostrzegalnym zmianom.
Zaleta jest ogromna a postawiona teza z gruntu nieprawdziwa. Rzadko kiedy ogląda się obraz idealnie na wprost. Zawsze pod jakimś kątem. Poza tym czasem trzeba pójść do kibelka. Widok ekranu LCD przy płynnej zmianie kąta wywołuje torsje u ludzi bardziej wrażliwych. ;)
Nie miałem na myśli o oglądaniu idealnie na wprost. Chodziło o to,że wraz z odległością, obszar z którego można oglądać bez zmian w obrazie zwiększa się i mamy więcej swobody. Nie mam z tym problemu. Zaleta plazmy marginalna, choć oczywiście doceniam ją.
Tom01 pisze:
GrzesiekR pisze:OK. Mój TV ani się jakoś nie grzeje, abym to odczuwał, ani moje rachunki nie wzrosły (rozliczam się z poboru rzeczywistego), nie są to chyba jakieś znaczące różnice.
Fajny test można zrobić w sklepie. Wystarczy zbliżyć wierzch dłoni do pracującego ekranu LCD i plazmy. Plazma jest zimna, LCD promieniuje ciepłem jak popularny komunistyczny grzejnik "słoneczko".
Widocznie dużo zależy tu od konkretnego modelu. Mój nawet po dłuższej pracy pozostaje chłodny. Przykładam dłonie do obudowy w różnych miejscach i w żadnym razie nie przypomina jakiegoś komunistycznego "słoneczka" ;)
Tom01 pisze:
GrzesiekR pisze:Przy oglądaniu TV, filmów czy obrazów, czyli do tego do czego służy to urządzenie, nie mam żadnego problemu z nierównomiernościa podświetlenia ani niestabilnością kolorów.
Nie chodzi o prywatne odczucia a o technikę i jej ograniczenia. Z zasady działania LCD wynika brak równomierności i trzeba ją wręcz kompensować specjalnymi układami elektronicznymi. W plazmie tego nie ma bo nie ma podświetlenia jako takiego. Każda komórka świeci swoim światłem. Świeci tak samo, a nawet jeśli nieco inaczej to banalnie prosto jest to skorygować. Stąd nie ma w ogóle plazm w plamy a LCD praktycznie każdy.
Właśnie tu mamy zasadniczą różnicę zdań. Wg mnie, zawsze najważniejsze będzie odczucie, odbiór, doświadczenie użytkownika, a nie technologia sama w sobie. Jeśli oglądam obraz i w moim odczuciu jest dobry to nie interesuję mnie jak to zostało osiągnięte - naturalnie czy sztucznie (emulacjami itp.) Technologia w służbie użytkownia, a nie odwrotnie. Oczywiście mnie akurat zawsze interesują aspekty techniczne, ale jeśli widzę wady danej technologi, któóre opisałem to jej nie wybieram. Równie dobrze mogę powiedzieć, że tutaj Pan manipuluje informacją, bo tu nie jestem w stanie nic zobaczyć, a sklepie mogłem i proszę mi wierzyć,że nie było to perfidne i celowe działanie tego akurat sprzedawcy. Nie zawsze musi tak być ;)
Tom01 pisze:
GrzesiekR pisze:Kompletnie się z tym nie zgadzam. Moje wrażenia są jak najbardziej pozytywne, dobry TV LCD świetnie nadaje się na telewizję cyfrową
Znów kwestia preferencji i konfrontacji z techniką. LCD ma pewne cechy wynikające z zasady działania. Stoją one w zupełnej sprzeczności z cechami pożądanymi w telewizorze. Każdą właściwość trzeba emulować.

1. Obraz ruchomy.
- Plazma i kineskop ma obraz "w ruchu" z natury.
- LCD ma obraz "stały" do ruchu trzeba go zmuszać. Nieruchawość maskuje się akceleratorami.

2. Obraz z dowolnej ilości linii.
- Plazma migocze wszystkimi pikselami z dużą częstotliwością i może oszukując wzrok zrobić z trzech pikseli, dwa lub dowolną inną kombinację.
- LCD ma siatkę pikseli wytrawioną na stałe i nie może zbyt szybko migotać. Przy niezgodności rozdzielczości maskuje niedoskonałość rozmyciem.

3. Czerń
- Plazma świeci każdą komórką w osobna i może dowolną lub grupę po prostu zgasić.
- Podświetlenie w LCD działa na całym ekranie stale. Problem przeświecania czerni maskuje się w najnowszych LCD, strefowym wygaszaniem podświetlenia.

4. Kąty
- Plazma to komórki z ściankami pokrytymi substancją świecącą, luminoforem. Nie ma znaczenia kierunek patrzenia.
- LCD ma polaryzatory. Kąty próbuje się powiększać się przez kombinacje wzajemnego ułożenia molekuł i kierunku polaryzacji.

5. Srebrzenie
- Dno plazmy jest czarne.
- Dno LCD jest srebrne lub białe. Srebrzenie maskuje się bardziej gęstymi polaryzatorami albo dodatkowymi warstwami polaryzacji.

6. Homogeniczność
- Plazma świeci komórkami i świeceniem każdej się steruje.
- LCD ma niezależne od ekranu podświetlenie z lamp CCFL lub LED. Nierówne ich rozmieszczenie, starzenie się, powoduje plamy, rozświetlenia. Poza tym ekran jest wrażliwy na błędy montażu, skutkujące "wyciekaniem" światła przy krawędzi. Nierówność kompensuje się dodatkowymi układami przyciemniającymi matrycę w miejscach rozjaśnień.

7. Temperatura barwowa/kolor.
- Komórki RGB plazmy świecą niezależnie. Regulacja jest nieograniczona.
- Podświetlenie LCD jest stałe. Regulację robi się obcinaniem matrycą. Niedoskonałość takiego sterowania, można maskować stosując skomplikowany układ podświetlenia LCD RGB, czyli robiąc dwie matryce jedna nad drugą.

Itd...

Dobrze jest uświadomić sobie, że wspomnianych emulatorów zamieniających LCD w telewizor, nie robią idioci. Robią to na tyle dobrze i sprytnie, że przeciętnym klientom się podoba. Robi się je tak, aby były efektowne, oczojebne. Jednak nie wszystkim podoba się taka manipulacja. Wielu widzi niedoskonałości. W tym miejscu właściwe jest pytanie: Po co pchać się w rozwiązania sztuczne, kiedy są lepsze, z natury realizujące potrzebne właściwości. Odpowiedź: Dla pieniędzy. LCD produkuje się prościej i taniej. Za tym idzie potężny marketing, wmawiający ludziom, że białe jest czarne. Dosłownie.
Tu jest w ogóle bardzo ciekawy temat do dyskusji. Nie każdy jest w stanie zrozumieć dlaczego niby dużo lepsza technologia została praktycznie całkowicie wyparta przez gorszą tylko dlatego, że produkcja jest tańsza i można więcej zarobić. Przy bardziej masowej produkcji i większej konkurencji (w plaźmie obecnie są praktycznie dwie firmy) koszty ich produkcji mogły by spadać, a skoro jak Pan twierdzo są bardziej energooszczędne, to już w ogóle cuda się dzieją - cofamy się w rozwoju. Za 100 lat wrócimy do XIX wieku...
GrzesiekR
Posty: 1064
Rejestracja: 31 gru 2012, o 18:42

Re: Plazma Panasonic TX-P55ST jako monitor

11 kwie 2013, o 21:04

Tom01 pisze: 6. Homogeniczność
- Plazma świeci komórkami i świeceniem każdej się steruje.
- LCD ma niezależne od ekranu podświetlenie z lamp CCFL lub LED. Nierówne ich rozmieszczenie, starzenie się, powoduje plamy, rozświetlenia. Poza tym ekran jest wrażliwy na błędy montażu, skutkujące "wyciekaniem" światła przy krawędzi. Nierówność kompensuje się dodatkowymi układami przyciemniającymi matrycę w miejscach rozjaśnień.
Hmm, w LCD nie da się kontrolować i "zsynchronizować" kilku świetlówek, a w plaźmie można bez problemu kontrolować równość milionów niezależnych komórek...
Awatar użytkownika
max
Posty: 6825
Rejestracja: 11 sie 2011, o 13:09

Re: Plazma czy LCD?

12 kwie 2013, o 08:50

Dla kogoś uczciwego, kto nie chce naciągać sprzedawców i ściągać kilku TV/monitorów do porównania, zorganizowanie domowego testu jest faktycznie praktycznie niemożliwe. Ze swojej strony mogę tylko powiedzieć, że widziałem kilka TV-LCD w warunkach domowych i sklepowych (choć nie Twojego modelu) oraz plazmę Panasonica serii 50 i jest ona mz. po prostu najlepsza. Mówię tu o ogólnym, całkowicie subiektywnym wrażeniu. Przy czym różnica widoczna jest dopiero w domu. Jako ciekawostkę, mogę podać również, że porównywałem taką plazmę do starego, ale niezłego monitora na sRGB, przy pomocy forumowych obrazów testowych. Po uzgodnieniu jasności oraz po zdjęciu odrobiny zieleni w balansie bieli z ciemnych szarości w TV, uzyskałem nadzwyczajną, jak dla mnie, zgodność wizualną obrazów (pomijając głębokość czerni oczywiście).
Awatar użytkownika
Tom01
Kontakt:
Lokalizacja: Białystok-Warszawa
Posty: 11994
Rejestracja: 9 lis 2009, o 20:58

Re: Plazma Panasonic TX-P55ST jako monitor

12 kwie 2013, o 09:47

GrzesiekR pisze:Takie testy porównawcze w swoim ulubionym, domowym zaciszu, czyli miejscu docelowym użytkowania urządzenia to czysta fikcja.
Nie mówię że test jest łatwy, ale to jedyna metoda żeby naprawdę obiektywnie ocenić różnice.
GrzesiekR pisze:Proszę mi wskazać jeden sklep stacjonarny, który udostępni mi na kilka dni choćby jeden telewizor na niezobowiązujące testy. Nie znam takiego. Pozostają zakupy na odległość - zakup dwóch TV w internecie i ich zwrot - nieco pogięty pomysł, a nawet Pan jako sprzedawca reaguje alergicznie na ten bardzo ważny przywilej nabywcy przy zakupie na odległość jakim jest zwrot w ciągu 10 dni bez podawania przyczyny.
Zwroty "z partyzanta" to problem dla sprzedawcy, rozmawialiśmy już o tym. Jednak po obu stronach transakcji są normalni ludzie i da się dogadać, zorganizować tak żeby dać możliwość wyboru a samemu nie być na tym stratnym. Nawet ja organizuję właśnie wysłanie do pewnego odbiorcy dwóch drogich monitorów z czego jeden po teście do mnie wróci. Da się. Trzeba tylko myśleć rozwiązaniami, nie problemami.
GrzesiekR pisze:Nie używałbym tu takich dramatycznych słów jak "przepaść". Jak już wspomniałem, z czernią w moim TV nie mam problemów, nawet przy kompletnie wygaszonym pokoju w nocy, widać tylko lekką, bladą poświatę i żadnych świecących rogów.
Nie mam innego bardziej pasującego słowa. ;)
Czerń w plazmie jest rzeczą naturalną. Wystarczy zgasić luminofor. Czerń w LCD jest wynikiem polaryzacji, która doskonała nie jest i być może nigdy nie będzie. O ile nawet przy obecnym zaawansowaniu technologii da się osiągnąć podobny poziom czerni na wprost, to wystarczy mała zmiana kąta i widać jej niedoskonałość. Czerń na LCD potrafi zmieniać swój poziom nawet 20-krotnie. Jest to nienaturalne. Część ludzi tego nie zauważa, części nie przeszkadza, ale części jednak tak.
GrzesiekR pisze:Problem nie jest fikcyjny z uwagi na to, że TV ogląda się również za dnia :) zwłaszcza teraz w okresie wiosenno-letnim. Jesli ktoś nie lubi sztucznie przyciemniać pokoju to odbicia stają się jak najbardziej realne.
Odbija się ale w wyłączonym. To zresztą śpiewający popis ignorancji sprzedawców, który wyłączają przed klientem plazmę w sklepie z triumfalnym pokazem jakież to lustro. Przy włączonym ekranie odbijać się możne tylko to co jest jaśniejsze niż sam obraz a taka sytuacja w praktyce nie występuje. Nawet w sklepie bez obejrzenia ekranu po kilkoma kątami nie sposób zauważyć który matowy a który błyszcząco-odbijający. Owszem, może wystąpić sytuacja kiedy słońce wali drzwiami i oknami a ekran jest pechowo ustawiony w stronę okna. W takiej jednak sytuacji LCD wcale nie zachowuje się lepiej, zacznie być "blady", mało będzie na nim widać, przez wspomnianą wcześniej silniejszą właściwość rozpraszania światła na powierzchni. Do warunków silnego oświetlenia stosuje się specjalnie skonstruowane ekrany, ale to nie jest temat domowego TV.
GrzesiekR pisze:Właśnie tu mamy zasadniczą różnicę zdań. Wg mnie, zawsze najważniejsze będzie odczucie, odbiór, doświadczenie użytkownika, a nie technologia sama w sobie. Jeśli oglądam obraz i w moim odczuciu jest dobry to nie interesuję mnie jak to zostało osiągnięte - naturalnie czy sztucznie (emulacjami itp.) Technologia w służbie użytkownia, a nie odwrotnie.
Prawda, tu jest pies pogrzebany. Nie lubię protez, nawet dobrej jakości.
GrzesiekR pisze:Przy bardziej masowej produkcji i większej konkurencji (w plaźmie obecnie są praktycznie dwie firmy) koszty ich produkcji mogły by spadać, a skoro jak Pan twierdzo są bardziej energooszczędne, to już w ogóle cuda się dzieją - cofamy się w rozwoju. Za 100 lat wrócimy do XIX wieku...
Ale po co, skoro już jest kura znosząca złote jajka? Technologia plazm jest i będzie trudniejsza/droższa. Stąd nacisk na LCD. Bardzo możliwe, że pański sprzedawca był głęboko przekonany, że radzi dobrze i z radością prezentował zalety LCD. Kłopot tylko w tym, że pewnie po prostu chłop nie wiedział co mówi. Ludzi można przekonać do wszystkiego. Istnieją i są na codzień używane metody wtłaczania informacji które ludzie przejmują jako własne poglądy. Pomimo, że reklama kojarzy się ze zjawiskiem współczesnym, ta dziedzina wiedzy ma grubo ponad 100 lat i potężne doświadczenia. Ludziom można wmówić niemal dowolny absurd. Wiem, że to może obrażać, ale niestety tak jest. Jest wiele przykładów na zaszczepienie tak skrajnej głupoty, że wydawałoby się, że to nie możliwe. Że umysł ludzki nie dopuści. A jednak... Niektóre z metod wykorzystywanych w reklamie są tak skuteczne, że są prawnie zabronione. To obrazuje podatność ludzkiego umysłu na sugestię.
GrzesiekR pisze:Hmm, w LCD nie da się kontrolować i "zsynchronizować" kilku świetlówek, a w plaźmie można bez problemu kontrolować równość milionów niezależnych komórek...
Ano nie da. W LCD podświetlenie jest podzespołem niemal niezależnym od samego ekranu. Świeci i tyle. Barwa, skład widmowy, wpływ na rozświetlaną powierzchnię ekranu jest stały. Nie da się wpłynąć na sposób świecenia inaczej niż przez marnowanie części zakresu sterowania komórkami ciekłych kryształów. Stąd w bardziej ekonomicznych implementacjach regulacja zabiera część palety. W plazmie, komórki ekranu to obraz. Skoro steruje się nimi żeby wyświetlać obraz to tak samo steruje się nimi żeby regulować obraz.

Wyjaśnię to na prostym przykładzie. Ma Pan latarkę, która świeci niebiesko. Jak zrobić żeby świeciła na biało? Trzeba nałożyć filtr w kolorze przeciwstawnym, np czerwony. Będzie świecić prawie na biało, ale ta biel nie będzie zbytnio powalająca jakością. Dzieje się tak przez modyfikację widma przez nieczyste przecież chromatycznie filtry. Nie mówiąc o tym, że zabiorą sporo światła. Latarkę trzeba więc przełączyć w jaśniejszy tryb. Skutek tych operacji może być całkiem satysfakcjonujący, ale czy to nie jest proteza?
Tomasz - monitory.mastiff.pl
Masz problem z kolorem, wal śmiało! GG:189335, Skype:zpkmastiff, Tel:601888312
Monitory EIZO, NEC, kalibracja z prawdziwego zdarzenia
Najblizsze kalibracje w terenie
GrzesiekR
Posty: 1064
Rejestracja: 31 gru 2012, o 18:42

Re: Plazma Panasonic TX-P55ST jako monitor

12 kwie 2013, o 10:17

Tom01 pisze:
GrzesiekR pisze:Problem nie jest fikcyjny z uwagi na to, że TV ogląda się również za dnia :) zwłaszcza teraz w okresie wiosenno-letnim. Jesli ktoś nie lubi sztucznie przyciemniać pokoju to odbicia stają się jak najbardziej realne.
Odbija się ale w wyłączonym. To zresztą śpiewający popis ignorancji sprzedawców, który wyłączają przed klientem plazmę w sklepie z triumfalnym pokazem jakież to lustro. Przy włączonym ekranie odbijać się możne tylko to co jest jaśniejsze niż sam obraz a taka sytuacja w praktyce nie występuje. Nawet w sklepie bez obejrzenia ekranu po kilkoma kątami nie sposób zauważyć który matowy a który błyszcząco-odbijający. Owszem, może wystąpić sytuacja kiedy słońce wali drzwiami i oknami a ekran jest pechowo ustawiony w stronę okna. W takiej jednak sytuacji LCD wcale nie zachowuje się lepiej, zacznie być "blady", mało będzie na nim widać, przez wspomnianą wcześniej silniejszą właściwość rozpraszania światła na powierzchni. Do warunków silnego oświetlenia stosuje się specjalnie skonstruowane ekrany, ale to nie jest temat domowego TV.
Odbija się również przy włączonym. Plazma, o czym tu nie wspomnieliśmy świeci przeciętnie nieco słabiej, ciemniej niż LCD i w świetle dziennym, przy ciemniejszych obrazach na pewno widać odbicia. Na pewno nie trzeba patrzeć po kątami aby widzieć jakiego rodzaju to powierzchnia.
Tom01 pisze:Ale po co, skoro już jest kura znosząca złote jajka? Technologia plazm jest i będzie trudniejsza/droższa. Stąd nacisk na LCD. Bardzo możliwe, że pański sprzedawca był głęboko przekonany, że radzi dobrze i z radością prezentował zalety LCD. Kłopot tylko w tym, że pewnie po prostu chłop nie wiedział co mówi. Ludzi można przekonać do wszystkiego. Istnieją i są na codzień używane metody wtłaczania informacji które ludzie przejmują jako własne poglądy. Pomimo, że reklama kojarzy się ze zjawiskiem współczesnym, ta dziedzina wiedzy ma grubo ponad 100 lat i potężne doświadczenia. Ludziom można wmówić niemal dowolny absurd. Wiem, że to może obrażać, ale niestety tak jest. Jest wiele przykładów na zaszczepienie tak skrajnej głupoty, że wydawałoby się, że to nie możliwe. Że umysł ludzki nie dopuści. A jednak... Niektóre z metod wykorzystywanych w reklamie są tak skuteczne, że są prawnie zabronione. To obrazuje podatność ludzkiego umysłu na sugestię.
W tym sklepie, co już mówiłem, wcześniejsi sprzedawcy właśnie bardzo zachwalali plazmę, głównie pokazując różnicę ciepłej jej barwy od ustawionych na zimną, marketową tonację w LCD i zachęcali do zakupu. Mówili też,że świetny obraz itp. W tamtym czasie mówiłem jednak, że chce używać TV również jako monitor komputera, do czego plazma się gorzej nadaje. Ale nie pokazywali materiału video, na którym można było porównać modele i zobaczyć wady plazmy i nie mówili różnych bardziej szczegółowych aspektach.
Awatar użytkownika
Tom01
Kontakt:
Lokalizacja: Białystok-Warszawa
Posty: 11994
Rejestracja: 9 lis 2009, o 20:58

Re: Plazma Panasonic TX-P55ST jako monitor

12 kwie 2013, o 10:43

GrzesiekR pisze:Odbija się również przy włączonym.
Czort swoje a pop swoje... :)
Przecież nie ma Pan z domu plazmy. Skąd więc ta pewność? Jeśli zapyta Pan kogokolwiek kto ma, każdy napisze Panu to samo co ja.
GrzesiekR pisze:Plazma, o czym tu nie wspomnieliśmy świeci przeciętnie nieco słabiej, ciemniej niż LCD
Ile to jest? 250 nitów zamiast 300 czy 400? Ile potrzeba w przeciętnym domowym oświetleniu, nawet w dzień? 80-150! W dzień oba typy ekranów mają duży zapas. Wieczorem potrzeba zaledwie 30-50 nitów, co zaczyna być dla LCD problemem i to kilkupłaszczyznowym, bo świecenie w LCD jest powiązane nie tylko z bielą ale z czernią i liniowością.
GrzesiekR pisze:i w świetle dziennym, przy ciemniejszych obrazach na pewno widać odbicia.
Na pewno to Kopernik nie żyje. Chyba już wszystko napisałem o tych nieszczęsnych odbiciach, zarówno od strony fizycznej jak i praktycznej.
GrzesiekR pisze:Na pewno nie trzeba patrzeć po kątami aby widzieć jakiego rodzaju to powierzchnia.
Jestem skłonny założyć się z Panem o napój na K, że w ślepym teście, przy typowej odległości i oświetleniu, bez ekstremalnych sytuacji, nie rozróżni Pan ekranu matowego i błyszczącego. A przynajmniej będzie Pan miał z tym kłopot. Jest natomiast b. duże prawdopodobieństwo, że będąc przekonanym do LCD, jako lepszy obraz, bardziej kontrastowy, co pozornie powinno wynikać z matowego ekranu, wskaże Pan - plazmę. Widziałem już takie przypadki. :)
GrzesiekR pisze:W tamtym czasie mówiłem jednak, że chce używać TV również jako monitor komputera, do czego plazma się gorzej nadaje.
W tym miejscu prawda. Jako monitor, LCD może się nadawać, choć to kontrowersyjny pomysł, natomiast plazma nie nadaje się wcale. Przy okazji jest to pośredni dowód, że techniki komputerowa i telewizyjna mają inne wymagania od urządzeń i istnieją zasadnicze różnice między nimi.
Tomasz - monitory.mastiff.pl
Masz problem z kolorem, wal śmiało! GG:189335, Skype:zpkmastiff, Tel:601888312
Monitory EIZO, NEC, kalibracja z prawdziwego zdarzenia
Najblizsze kalibracje w terenie
GrzesiekR
Posty: 1064
Rejestracja: 31 gru 2012, o 18:42

Re: Plazma Panasonic TX-P55ST jako monitor

12 kwie 2013, o 11:06

Tom01 pisze:
GrzesiekR pisze:i w świetle dziennym, przy ciemniejszych obrazach na pewno widać odbicia.
Na pewno to Kopernik nie żyje. Chyba już wszystko napisałem o tych nieszczęsnych odbiciach, zarówno od strony fizycznej jak i praktycznej.
Skoro je widać na LCD dysponującym mniej błyszczącą powłoką (choć i tak z kategori błyszczących), widać oczywiście to było na kineskopach to jakim prawem nie na plaźmie ?
W sklepie też były dostrzegalne.
Awatar użytkownika
max
Posty: 6825
Rejestracja: 11 sie 2011, o 13:09

Re: Plazma czy LCD?

12 kwie 2013, o 11:25

Powłoki antyrefleksyjne w obecnych plazmach są znakomite. Mam co prawda ekran ustawiony niemal pod światło (padające z okna), co redukuje odbicia i przy wyłączonym ekranie, w dzień, nadal coś tam się faktycznie odbija. Po włączeniu jednak zupełnie to nie przeszkadza, niezależnie czy to dzień czy noc. Nawet w dzień czerń wyłączonego ekranu jest znakomita, znacznie lepsza niż kiedyś w sławnych Trynitronach. Lepsza też niż postawionego obok (wyłączonego) ekranu monitora z agresywną powłoką IPS. Matowy ekran odbija światło bardziej, tyle że je mocno rozprasza, przez co nie widać konturów przedmiotów. Ale ogólna ilość odbitego światła jest mz. większa.
Mam na bieżąco wgląd w tanią plazmę, praktycznie pozbawioną powłoki antyrefleksyjnej, jeszcze ze szklaną szybą przednią (nowe mają akrylowe albo jakieś plastikowe). Przy wyłączonym odbija się wszystko jak w szybie okiennej, ma też gorszą czerń. Mimo to nie zamieniłbym jej na żaden LCD. I faktycznie, ma ona rozdzielczość 1024x720 oraz proporcje 16:9, co wydaje się niemożliwe. Ma po prostu prostokątne komórki RGB, rozciągnięte w poziomie i zupełnie to nie przeszkadza. Ba, przy oglądaniu audycji w niskiej rozdzielczości śmiem twierdzić, że niższa rozdzielczość naturalna jest nawet lepsza, choć przy oglądaniu z daleka nie ma to wielkiego znaczenia (raczej z bliska). Duże piksele maskują po prostu lepiej niską jakość obrazu, artefakty, szumy itp. Przy dobrym sygnale TV 1080i wypada jednak gorzej.

Co do jasności. W normalnych warunkach mieszkalnych jest więcej niż wystarczająca, z zapasem. Ja mam ustawione na stałą wartość 35 (max=60). W dzień jest w sam raz, wieczorem zapalam światło i to dość silne, aby uniknąć dużych kontrastów TV i otoczenia. W nocy to ustawienie wypala oczy. LCD ma oczywiście wyższą jasność maksymalną, tylko po co. Wadą plazmy jest jedynie pewna zmiana jasności bieli w zależności od procentowego udziału bieli na ekranie (dynamiczna zmiana gammy w niewielkim zakresie). Przy dużej jasności i dużym prawie białym ekranie, zdarza się, że zasilacz nie daje rady i jasność bieli nieco spada. Gdybym jednak tego gdzieś nie wyczytał, nigdy bym na to nie zwrócił uwagi.

Tak. Plazma ma kilka wad, ale w obliczu wad technologii LCD są one praktycznie bez znaczenia. Trudno przekonać się o tym nie widząc tego na własne oczy. Mogę jedynie opisać własne wrażenia.
Awatar użytkownika
Tom01
Kontakt:
Lokalizacja: Białystok-Warszawa
Posty: 11994
Rejestracja: 9 lis 2009, o 20:58

Re: Plazma Panasonic TX-P55ST jako monitor

12 kwie 2013, o 12:18

GrzesiekR pisze:Skoro je widać na LCD dysponującym mniej błyszczącą powłoką (choć i tak z kategori błyszczących), widać oczywiście to było na kineskopach to jakim prawem nie na plaźmie ?
W sklepie też były dostrzegalne.
Wszystko może być dostrzegalne. Również plamy na słońcu, przy odpowiednich "warunkach" patrzenia. Jaki jest jednak aspekt praktyczny?

Silne źródła światła w pomieszczeniu wywołają jakiś skutek, to jest oczywiste. Jednakże zdecydowanie nie jest tak, że matowy ekran jest super a błyszczący be. Przecież światło padające na matowy ekran nie wchłania się, nie znika. To nie czarna dziura. Oświetlenie matowego ekranu powoduje, że sama powłoka jest jaśniejsza a obraz mniej kontrastowy. Oświetlenie błyszczącego nie powoduje takiego efektu bo światło się nie rozprasza tylko powstaje miejscowy refleks. Pamięta Pan co pisałem o związku jasności obrazu i jasności tego co na niego świeci? Refleks będzie widoczny, jeśli będzie jaśniejszy niż obraz, a to rzadki przypadek. Nawet jeśli wystąpi, to spadek kontrastu jest tylko w miejscu refleksu, nie na całym ekranie jak LCD. Biorąc pod uwagę silne lansowanie LCD, spadek kontrastu maskuje się podbiciem jaskrawości. Proteza. Przy odpowiednio wywindowanej jaskrawości, a w LCD to śmiesznie łatwe, dostajemy wrażenie, że matowy ekran jest absolutnie pozbawiony wad odbijania i niewrażliwy na światło otoczenia. To jest kłamstwo i manipulacja.
Tomasz - monitory.mastiff.pl
Masz problem z kolorem, wal śmiało! GG:189335, Skype:zpkmastiff, Tel:601888312
Monitory EIZO, NEC, kalibracja z prawdziwego zdarzenia
Najblizsze kalibracje w terenie
GrzesiekR
Posty: 1064
Rejestracja: 31 gru 2012, o 18:42

Re: Plazma Panasonic TX-P55ST jako monitor

12 kwie 2013, o 12:30

Tom01 pisze:
GrzesiekR pisze:Skoro je widać na LCD dysponującym mniej błyszczącą powłoką (choć i tak z kategori błyszczących), widać oczywiście to było na kineskopach to jakim prawem nie na plaźmie ?
W sklepie też były dostrzegalne.
Wszystko może być dostrzegalne. Również plamy na słońcu, przy odpowiednich "warunkach" patrzenia. Jaki jest jednak aspekt praktyczny?
Znowu "genialne" porównanie :P
Tom01 pisze:Silne źródła światła w pomieszczeniu wywołają jakiś skutek, to jest oczywiste. Jednakże zdecydowanie nie jest tak, że matowy ekran jest super a błyszczący be. Przecież światło padające na matowy ekran nie wchłania się, nie znika. To nie czarna dziura. Oświetlenie matowego ekranu powoduje, że sama powłoka jest jaśniejsza a obraz mniej kontrastowy. Oświetlenie błyszczącego nie powoduje takiego efektu bo światło się nie rozprasza tylko powstaje miejscowy refleks.

Co do tego - pełna zgoda.
Tom01 pisze:Nawet jeśli wystąpi, to spadek kontrastu jest tylko w miejscu refleksu, nie na całym ekranie jak LCD.
A skąd taka różnica?
Awatar użytkownika
Tom01
Kontakt:
Lokalizacja: Białystok-Warszawa
Posty: 11994
Rejestracja: 9 lis 2009, o 20:58

Re: Plazma Panasonic TX-P55ST jako monitor

12 kwie 2013, o 12:38

GrzesiekR pisze:Znowu "genialne" porównanie :P
Chodzi o pokazanie mechanizmu.
GrzesiekR pisze:A skąd taka różnica?
Chce Pan teoretycznie czy empirycznie?
Tomasz - monitory.mastiff.pl
Masz problem z kolorem, wal śmiało! GG:189335, Skype:zpkmastiff, Tel:601888312
Monitory EIZO, NEC, kalibracja z prawdziwego zdarzenia
Najblizsze kalibracje w terenie
GrzesiekR
Posty: 1064
Rejestracja: 31 gru 2012, o 18:42

Re: Plazma Panasonic TX-P55ST jako monitor

12 kwie 2013, o 12:40

Tom01 pisze: Chce Pan teoretycznie czy empirycznie?
I jedno i drugie :) Tzn. dlaczego spadek kontrastu na plaźmie jest tylko lokalny, a na LCD na całym ekranie?
Awatar użytkownika
Tom01
Kontakt:
Lokalizacja: Białystok-Warszawa
Posty: 11994
Rejestracja: 9 lis 2009, o 20:58

Re: Plazma Panasonic TX-P55ST jako monitor

12 kwie 2013, o 13:04

GrzesiekR pisze:I jedno i drugie :) Tzn. dlaczego spadek kontrastu na plaźmie jest tylko lokalny, a na LCD na całym ekranie?
Teoria:
Kąt padania jest równy kątowi odbicia. Fizyka, 7 klasa szkoły podstawowej starego (lepszego) systemu nauczania. Na powierzchni matowej światło rozbije się na masę kierunków, powodując, że do oczu odbiorcy dojdzie ono szeroko, silnie rozproszone. Przy typowych odległościach odbite światło rozproszy się tak, że zasłoni cały ekran. Na gładkim, odbicie np żyrandola będzie 1:1, jak w lustrze. Spadek kontrastu będzie tylko w miejscu odbicia. Bo spadek kontrastu wynika stąd, że światło padające na ekran odejmie się od świtała emitowanego z obrazu.

Praktyka:
Proszę zgasić światło, wyjąć kulkę z myszki, takie starej. W ciemności kulka jest czarna. Po zapaleniu światła w pomieszczeniu szara. Po zaświeceniu na nią silną latarką zrobi się biała. Czyli matowa kulka oświetlana zmienia jasność i kolor. Odpowiednikiem powierzchni tej kulki jest matowa powierzchnia ekranu LCD. Światło w pomieszczeniu powoduje jaśniejszy sam ekran, na całej powierzchni, więc spadek kontrastu. Następnie to samo proszę zrobić z kulką szklaną. Poza ciemnością, ilość światła nie wpływa na kolor kulki, co najwyżej pojawią się refleksy. Wrażenie wzrokowe porównania kulek da wyższy kontrast na szklanej.
Tomasz - monitory.mastiff.pl
Masz problem z kolorem, wal śmiało! GG:189335, Skype:zpkmastiff, Tel:601888312
Monitory EIZO, NEC, kalibracja z prawdziwego zdarzenia
Najblizsze kalibracje w terenie
GrzesiekR
Posty: 1064
Rejestracja: 31 gru 2012, o 18:42

Re: Plazma Panasonic TX-P55ST jako monitor

12 kwie 2013, o 13:24

Tom01 pisze:
GrzesiekR pisze:I jedno i drugie :) Tzn. dlaczego spadek kontrastu na plaźmie jest tylko lokalny, a na LCD na całym ekranie?
Teoria:
Kąt padania jest równy kątowi odbicia. Fizyka, 7 klasa szkoły podstawowej starego (lepszego) systemu nauczania. Na powierzchni matowej światło rozbije się na masę kierunków, powodując, że do oczu odbiorcy dojdzie ono szeroko, silnie rozproszone. Przy typowych odległościach odbite światło rozproszy się tak, że zasłoni cały ekran. Na gładkim, odbicie np żyrandola będzie 1:1, jak w lustrze. Spadek kontrastu będzie tylko w miejscu odbicia. Bo spadek kontrastu wynika stąd, że światło padające na ekran odejmie się od świtała emitowanego z obrazu.

Praktyka:
Proszę zgasić światło, wyjąć kulkę z myszki, takie starej. W ciemności kulka jest czarna. Po zapaleniu światła w pomieszczeniu szara. Po zaświeceniu na nią silną latarką zrobi się biała. Czyli matowa kulka oświetlana zmienia jasność i kolor. Odpowiednikiem powierzchni tej kulki jest matowa powierzchnia ekranu LCD. Światło w pomieszczeniu powoduje jaśniejszy sam ekran, na całej powierzchni, więc spadek kontrastu. Następnie to samo proszę zrobić z kulką szklaną. Poza ciemnością, ilość światła nie wpływa na kolor kulki, co najwyżej pojawią się refleksy. Wrażenie wzrokowe porównania kulek da wyższy kontrast na szklanej.
OJ, chodziło mi o LCD TV czyli również z błyszczącą powłoką (tylko że mniej). Z matem to oczywiście jasna sprawa.Dziękuję.
Awatar użytkownika
Tom01
Kontakt:
Lokalizacja: Białystok-Warszawa
Posty: 11994
Rejestracja: 9 lis 2009, o 20:58

Re: Plazma Panasonic TX-P55ST jako monitor

12 kwie 2013, o 13:28

GrzesiekR pisze:OJ, chodziło mi o LCD TV czyli również z błyszczącą powłoką (tylko że mniej). Z matem to oczywiście jasna sprawa.Dziękuję.
LCD ma taką konstrukcję, że światło nie tylko oświetla powierzchnię ekranu ale i dno wyświetlacza, które jest białe albo srebrne i musi być matowe. Przez to zastosowanie szyby na LCD pomaga tyle co umarłemu kadzidło.
Tomasz - monitory.mastiff.pl
Masz problem z kolorem, wal śmiało! GG:189335, Skype:zpkmastiff, Tel:601888312
Monitory EIZO, NEC, kalibracja z prawdziwego zdarzenia
Najblizsze kalibracje w terenie

Wróć do „Telewizja i przemysł filmowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zaloguj się · Zarejestruj się

Informacje

Jest 3 użytkowników online :: 2 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 1 gość
Zarejestrowani użytkownicy: Bing [Bot], Google [Bot]
Najwięcej użytkowników (14) było online 3 gru 2017, o 23:00
Liczba postów: 50124
Liczba tematów: 3026
Liczba użytkowników: 3218
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: slen
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Wybór stylu