Czy to są jakieś kpiny?

Rozmowy o wszystkim
Squla
Posty: 18
Rejestracja: 20 gru 2014, o 00:18

Re: Czy to są jakieś kpiny?

26 gru 2014, o 01:31

Odkopię trochę wątek, bo uważam, że jest to dość ciekawy temat.

Jeśli na starcie dostajemy produkt o zaniżonej wartości rynkowej przez wadę to albo wyrównanie do niej albo zwrot do sprzedawcy. Tak to powinno według mnie normalnie wyglądać.
Poza tym wtedy moim zdaniem towar jest niezgodny z umową bo nie jest w pełni sprawny.

A co do sprzedawcy, no cóż powinni się liczyć z takim ryzykiem skoro podejmują się sprzedaży wysyłkowej. Bo czemu ma cierpieć klient i być stratny?
A co do selekcji czemu mam się upewniać(i ponosić koszty), że monitor jest sprawny skoro na taki zawieram umowę kupując. Bo nie widzę, aby chociażby małym drukiem było napisane, że kupując mogę dostać wadliwy produkt. Poza tym sprzedawca powinien umożliwić zapoznanie się z produktem i sprawdzenie stanu.

Co do iso to wyznacza ono normy dla producentów, a za produkt odpowiada sprzedawca. Jeśli w opisie jest zaznaczone, że produkt jest II klasy i istnieje możliwość posiadania defektu okej zgodzę się wtedy to nie podlega dyskusji....
Poza tym z tego co mi wiadomo to iso jest organizacją pozarządową.
cz
czuk

Re: Czy to są jakieś kpiny?

26 gru 2014, o 13:34

Sprzedawca jest miedzy młotem a kowadłem..ale dobrze że ludzie to widzą.. marzą mi się normalne czasy gdzie płacisz za towar tyle ile jest on rzeczywiście warty ale jesteśmy już blisko tych czasów..i o dziwo każdemu się opłaca..
sarade
Posty: 120
Rejestracja: 19 cze 2013, o 07:04

Re: Czy to są jakieś kpiny?

26 gru 2014, o 23:03

Czemu między młotem a kowadłem? Przecież sprzedawca świadomie sprzedaje dany produkt. To tak jakby powiedzieć, że diler narkotyków jest niewinny bo on tylko sprzedaje czyiś towar.
Awatar użytkownika
Tom01
Kontakt:
Lokalizacja: Białystok-Warszawa
Posty: 12314
Rejestracja: 9 lis 2009, o 20:58

Re: Czy to są jakieś kpiny?

27 gru 2014, o 00:39

sarade pisze:Czemu między młotem a kowadłem?
Temu, że producent gwarantuje poziom defektów z którym wielu klientów się nie zgadza.
Tomasz - monitory.mastiff.pl
Masz problem z kolorem, wal śmiało! GG:189335, Skype:zpkmastiff, Tel:601888312
Monitory EIZO, NEC, kalibracja z prawdziwego zdarzenia
Najblizsze kalibracje w terenie
cz
czuk

Re: Czy to są jakieś kpiny?

27 gru 2014, o 08:38

Miałem na myśli że jesteśmy rolawani sprzedawca jest zmuszony sprzedać to co mu oferuje producent a ty jako kupujący jesteś zmuszony to kupić bo po prostu nie masz pola manewru jesteś skazany na całkowitą szmirę ..albo czasami jeszcze coś sensownego jak szukasz..i to się wcale nie poprawia tylko ciągle pogarsza..poszukaj jaki jest rzeczywisty koszt wyprodukowania czegokolwiek a ile my za to płacimy
Squla
Posty: 18
Rejestracja: 20 gru 2014, o 00:18

Re: Czy to są jakieś kpiny?

27 gru 2014, o 10:30

Tom01 pisze:
sarade pisze:Czemu między młotem a kowadłem?
Temu, że producent gwarantuje poziom defektów z którym wielu klientów się nie zgadza.
Wielu czy wszyscy? Jestem ciekaw czy istnieje osoba która lubi płacić za buble....
Czemu klient ma dostać towar o wartości 1/10 ceny ?
Awatar użytkownika
max
Posty: 7036
Rejestracja: 11 sie 2011, o 13:09

Re: Czy to są jakieś kpiny?

27 gru 2014, o 11:04

Squla pisze:Czemu klient ma dostać towar o wartości 1/10 ceny ?
Bo przy zakupie decyduje cena, a nie wartość. Jak wiadomo cena jest umowna. Skoro są osoby skłonne ją zapłacić, to "grzechem" byłoby nie sprzedać i nie zarobić.

Żeby porównać cenę z wartością trzeba "zajrzeć koniowi w zęby".
sloma_p
Posty: 73
Rejestracja: 28 kwie 2011, o 16:03

Re: Czy to są jakieś kpiny?

27 gru 2014, o 11:14

sarade pisze:Czemu między młotem a kowadłem? Przecież sprzedawca świadomie sprzedaje dany produkt. To tak jakby powiedzieć, że diler narkotyków jest niewinny bo on tylko sprzedaje czyiś towar.
Parafrazując wypowiedzi z innego wątku - nikt sprzedawcy nie każe sprzedawać. Jak nie pasuje, może zająć się czym innym...
Awatar użytkownika
max
Posty: 7036
Rejestracja: 11 sie 2011, o 13:09

Re: Czy to są jakieś kpiny?

27 gru 2014, o 11:22

sloma_p pisze:Parafrazując wypowiedzi z innego wątku - nikt sprzedawcy nie każe sprzedawać. Jak nie pasuje, może zająć się czym innym...
Lepiej coś stworzyć lub choćby przetworzyć, zaprojektować, zbudować, wyprodukować lub choćby zmontować. Z pośrednictwa w sprzedaży nic nie przybywa...
Squla
Posty: 18
Rejestracja: 20 gru 2014, o 00:18

Re: Czy to są jakieś kpiny?

27 gru 2014, o 11:32

max pisze:
Squla pisze:Czemu klient ma dostać towar o wartości 1/10 ceny ?
Bo przy zakupie decyduje cena, a nie wartość. Jak wiadomo cena jest umowna. Skoro są osoby skłonne ją zapłacić, to "grzechem" byłoby nie sprzedać i nie zarobić.

Żeby porównać cenę z wartością trzeba "zajrzeć koniowi w zęby".
Chodzi mi o to, że np dziś kupię dwa monitory jeden będzie miał wadę a drugi nie, jutro oddam je do wyceny w tym samym sklepie(dla przykładu zakładamy, że sklep przyjmuje w rozliczeniu) i porównując to co może zaoferować sklep mogę się założyć, że wycena będzie diametralnie różna... O ile ten wadliwy nie zostanie wyceniony wg wagi złomu... Bo ciężko znaleźć osobę chętną do takiego bubla nawet jak ma znaczek eizo...
Awatar użytkownika
Picasso
Posty: 113
Rejestracja: 12 kwie 2014, o 15:19

Re: Czy to są jakieś kpiny?

27 gru 2014, o 14:24

czuk pisze:Miałem na myśli że jesteśmy rolowani sprzedawca jest zmuszony sprzedać to co mu oferuje producent a ty jako kupujący jesteś zmuszony to kupić bo po prostu nie masz pola manewru jesteś skazany na całkowitą szmirę ..albo czasami jeszcze coś sensownego jak szukasz..i to się wcale nie poprawia tylko ciągle pogarsza..poszukaj jaki jest rzeczywisty koszt wyprodukowania czegokolwiek a ile my za to płacimy
A w sytuacji gdy kupujesz na firmę to już w ogóle nie masz możliwości manewru bo nie przysługuje ci zwrot 14 dni.
Przy takim rozrzucie jakościowym jest istną loterią na co trafisz. A gdy trafisz źle i sprzedawca nie będzie elastyczny to zostajesz z wadliwym monitorem, bo norma powoduje, że nie kwalifikuje się on na serwis.
Dla producentów rzecz jasna normy są bardzo wygodne. Ale klient w praktyce zmaga się z tym by kupić dobrze.
Często wiąże się to z kosztami wysyłek, odsyłek gdyż nie każdy sprzedawca zgodnie z ustawą zwraca koszt wysyłki. Co innego jest kaprys by odesłać, a co innego jest sytuacja problematyczna, która zmusza klienta do odsyłki.
Gdyby był to kaprys nie oczekiwałbym by sprzedawca pokrywał koszty odesłania, wziąłbym to na siebie. Jednak jeśli wynika to z jakichś wad, których być nie powinno, mimo, że producent sobie wydumał normy, to już klient nie powinien dostawać po kieszeni z tego tytułu.

Wydaje mi się, że potrzebna jest większa presja na producentach by zmienili podejście. To nie są tanie urządzenia, gdzie dopiero normy są lepsze w przypadku modeli za ponad 5-6tys. zł. Tutaj dla przykładu seria PA i seria Spectra View w przypadku NECa.


Tutaj zgadzam się też z kwestią wyceny przy odsprzedaży. Jakakolwiek wada monitora ma brutalny wpływ na wycenę przy odsprzedaży co przekłada się na większą stratę sprzedającego. To spory problem.
cz
czuk

Re: Czy to są jakieś kpiny?

27 gru 2014, o 16:20

sloma_p pisze:
sarade pisze:Czemu między młotem a kowadłem? Przecież sprzedawca świadomie sprzedaje dany produkt. To tak jakby powiedzieć, że diler narkotyków jest niewinny bo on tylko sprzedaje czyiś towar.
Parafrazując wypowiedzi z innego wątku - nikt sprzedawcy nie każe sprzedawać. Jak nie pasuje, może zająć się czym innym...
...a ty z czego żyjesz ..może nie ze sprzedaży obojętnie.. a niektórzy są na to skazani a ty monitor i tak musisz kupić czy to ci się podoba czy nie jakby przyjąć twoje stanowisko to cały rynek by się zawalił bo też jesteś skazany na popyt obojętnie w jakiej branży robisz
sloma_p
Posty: 73
Rejestracja: 28 kwie 2011, o 16:03

Re: Czy to są jakieś kpiny?

27 gru 2014, o 17:21

Odniosłem się do wypowiedzi Tom01 z innego wątku, że jak komuś się nie podobają przebarwienia na obudowie, to nie musi kupować monitora. Więc to, co ja napisałem, było ironiczne. Jak nie bardzo wiesz, do czego się odnosiło, to po co zabierasz głos?

Poza tym popracuj trochę nad interpunkcją - nie żebym był Grammar-nazi, ale trzeba to co piszesz przeczytać ze dwa razy, żeby zrozumieć, o co chodzi...
Awatar użytkownika
Tom01
Kontakt:
Lokalizacja: Białystok-Warszawa
Posty: 12314
Rejestracja: 9 lis 2009, o 20:58

Re: Czy to są jakieś kpiny?

27 gru 2014, o 20:11

sloma_p pisze:Odniosłem się do wypowiedzi Tom01 z innego wątku, że jak komuś się nie podobają przebarwienia na obudowie, to nie musi kupować monitora.
W istocie tak właśnie jest. Monitory LCD mają liberalne normy defektów panelu i to jest ich stan typowy, normalny, uznawany za sprawny. Sprzedawca nie ma żadnego wpływu czy z fabryki przyjedzie z pikselem czy bez. Dlaczego chcielibyście odpowiedzialnością za to obciążać sprzedawcę? Sprzedawcy mogą we własnym zakresie organizować sobie radzenie sobie z tym problemem, patrz oferowana przez moją firmę usługa selekcji. Nie jest to dopłata do sprawnego, tylko dopłata do ponadnormatywnego. Stan nominalny dostajecie w zapakowanym fabrycznie pudle, jak chcecie ponad normę fabryczną to trzeba dołożyć i jest to zupełnie zrozumiałe. Jeśli ktoś nie zgadza się na monitor LCD wg normy ISO13406-2 i jednocześnie nie uważa za stosowne dopłacać za "przebieranie" PONADNORMATYWNEGO egzemplarza to nie powinien po prostu kupować. Logika.

Owszem, są uzasadnione oczekiwania do producentów, aby udoskonalali technologię i ryzyko trafienia na wady pikseli było minimalne a nawet gdyby się taki trafił, aby było zabezpieczenie gwarancyjne. Póki co tak nie ma i kupując LCD trzeba założyć, że może się coś przydarzyć i jest to dopuszczalne. Taki produkt. Sprzedawca z pełną świadomością taki produkt oferuje i nabywca musi też sobie zdawać sprawę co kupuje.
Tomasz - monitory.mastiff.pl
Masz problem z kolorem, wal śmiało! GG:189335, Skype:zpkmastiff, Tel:601888312
Monitory EIZO, NEC, kalibracja z prawdziwego zdarzenia
Najblizsze kalibracje w terenie
cz
czuk

Re: Czy to są jakieś kpiny?

27 gru 2014, o 21:55

sloma_p pisze:
Poza tym popracuj trochę nad interpunkcją - nie żebym był Grammar-nazi, ale trzeba to co piszesz przeczytać ze dwa razy, żeby zrozumieć, o co chodzi...
;)
sloma_p
Posty: 73
Rejestracja: 28 kwie 2011, o 16:03

Re: Czy to są jakieś kpiny?

27 gru 2014, o 22:50

Tom01 pisze: Dlaczego chcielibyście odpowiedzialnością za to obciążać sprzedawcę?
Rozumiem Twój punkt widzenia, jako sprzedawcy. Ale dlaczego chciałbyś obciążenia takimi wadami klienta?
Przepis o zwrocie po 10 dniach daje nam, jako klientom możliwość obrony przed otrzymaniem towaru, który później ciężko będzie odsprzedać. Rozumiem, ze jest to niewygodne dla sprzedawców, ale tak szczerze mówiąc - to nie nasz problem. Oczywiście wśród świadomych użytkowników to wygląda inaczej, bo chcemy mieć kompetentnych, uczciwych sprzedawców, a takie przepisy ułatwiają decyzję o próbie wciśnięcia towaru kolejnemu klientowi w nadziei, że się nie zorientuje (nie mówię o Tobie, tylko ogólnie o mechaniźmie).
Nie wiem, jakie np. Alstor ma relacje z producentem, ale w ich interesie (i każdego innego dystrybutora) jest staranie o zmianę norm.
Awatar użytkownika
Tom01
Kontakt:
Lokalizacja: Białystok-Warszawa
Posty: 12314
Rejestracja: 9 lis 2009, o 20:58

Re: Czy to są jakieś kpiny?

27 gru 2014, o 22:58

sloma_p pisze:Ale dlaczego chciałbyś obciążenia takimi wadami klienta?
Nabywca decyduje się na produkt o takim poziomie jakości i taki dostaje. Producent jasno deklaruje co jest "w pakiecie".
sloma_p pisze:Przepis o zwrocie po 10 dniach daje nam, jako klientom możliwość obrony przed otrzymaniem towaru, który później ciężko będzie odsprzedać. Rozumiem, ze jest to niewygodne dla sprzedawców, ale tak szczerze mówiąc - to nie nasz problem.
I tu jest konflikt, bo spotyka się częste wykorzystywanie możliwości zwrotu do przebierania towaru. W intencji ustawodawcy przepis powstał w zupełnie innym celu.

Jeśli o mnie chodzi, mówię prosto z mostu: NIE GWARANTUJĘ, że to co jest kartonie jest na pewno idealne. Nie wiadomo. Trzeba rozpakować, podgrzać, poczekać czy coś wylezie. Wówczas jest pewność. Jeśli wyczuwam w rozmowie, że ktoś chce kupić aby sprawdzić piksele i korzystać z 10 dniowego (obecnie 14) terminu zwrotu, mówię również bez ogródek, że będzie problem, bo coś z tym monitorem trzeba będzie zrobić. Jeśli ktoś nie dopuszcza możliwości trafienia na defekt, trzeba przebierać. Przy czym jeśli przebieram ja, mam znacznie większe pole manewru niż zwrot z partyzanta. Jest to nieco drożej, ale obie strony kupują sobie święty spokój.
Tomasz - monitory.mastiff.pl
Masz problem z kolorem, wal śmiało! GG:189335, Skype:zpkmastiff, Tel:601888312
Monitory EIZO, NEC, kalibracja z prawdziwego zdarzenia
Najblizsze kalibracje w terenie
Awatar użytkownika
max
Posty: 7036
Rejestracja: 11 sie 2011, o 13:09

Re: Czy to są jakieś kpiny?

27 gru 2014, o 23:03

Moim zdaniem normy są ustawione pod producentów matryc (LG Display, Samsung, AUO). Producent monitora (monter matrycy) mógłby przecież zmienić sobie normę, ale widocznie uznał, że nie będzie sobie kłód pod nogi rzucał. Przyjął normy tak, aby 99% wyprodukowanego przez niego sprzętu je spełniało. Z długotrwałej lektury forum i innych materiałów widzę, że zdecydowana większość matryc, niezależnie czy do tanich czy drogich monitorów, ma ogromne rozrzuty równomierności rzędu +/- 20%. Producenci profesjonalnych monitorów EIZO i NEC nauczyli się dobrze je ukrywać (DUC, DUE, ColorComp itp), ale nawet w profesjonalnych monitorach same matryce mają duży rozrzut naturalnej równomierności. Sytuację utrudnia jeszcze prawidłowość, że im bardziej wysublimowana i nietypowa matryca, tym mniejsze pole manewru przy jej selekcji przez producenta monitora. Producent więc, zamiast poświęcać większe nakłady na selekcję paneli woli poświęcać czas i środki na dokładniejsze ukrywanie przebarwień (osobne pomiary i korekcja dla przebarwień bieli i osobne dla czerni).

Uważam, że cała strategia jest dokładnie przemyślana i nie spodziewałbym się zmian w tym zakresie, dopóki będziemy mieli do czynienia z LCD. Monitory i tak się sprzedadzą, niezależnie od tego jakie będą normy, z mniejszym lub większym trudem, co zostało wkalkulowane w cenę, a z całej sytuacji nie ma i nie będzie satysfakcjonującego dla wszystkich wyjścia.
Ostatnio zmieniony 27 gru 2014, o 23:25 przez max, łącznie zmieniany 1 raz.
sloma_p
Posty: 73
Rejestracja: 28 kwie 2011, o 16:03

Re: Czy to są jakieś kpiny?

27 gru 2014, o 23:24

Tom01 pisze: Nabywca decyduje się na produkt o takim poziomie jakości i taki dostaje. Producent jasno deklaruje co jest "w pakiecie".
Nie o to mi chodziło. W tej sytuacji zarówno sprzedawca, jak i klient końcowy jest bezbronny wobec norm producenta, ale ponieważ klient ma możliwość zwrotu, to będzie tak robił - w dzisiejszym, egoistycznym świecie liczy się to, co jest klientowi wygodne, mało kto będzie się zastanawiał co na to sprzedawca i jak sobie z tym poradzi. Nie ma w sumie w tym nic dziwnego - jeśli producent dobierze sobie takie normy, żeby przechodziły walnięte piksele, to jakoś trzeba sobie z tym radzić - i o ile NEC oferuje jakąś tam możliwość mitygacji problemu, tak u Eizo nic takiego nie ma - poza selekcją, ale proszę mi wybaczyć znów analogię do samochodów, ale jak się kupuje Mercedes S klasy, to nikt nie zaakceptuje poduszki fotela w nieco innym odcieniu. Ponieważ tu nie ma możliwości załatwienia problemu z producentem, załatwia się to winy sposób.
Tom01 pisze: I tu jest konflikt, bo spotyka się częste wykorzystywanie możliwości zwrotu do przebierania towaru. W intencji ustawodawcy przepis powstał w zupełnie innym celu.
Jasne, to jest nadużycie. Ale proszę nie próbować powiedzieć, że sprzedawcy też są wszyscy zawsze uczciwi ;)
Tom01 pisze: Jeśli o mnie chodzi, mówię prosto z mostu: NIE GWARANTUJĘ, że to co jest kartonie jest na pewno idealne. Nie wiadomo. Trzeba rozpakować, podgrzać, poczekać czy coś wylezie. Wówczas jest pewność. Jeśli wyczuwam w rozmowie, że ktoś chce kupić aby sprawdzić piksele i korzystać z 10 dniowego (obecnie 14) terminu zwrotu, mówię również bez ogródek, że będzie problem, bo coś z tym monitorem trzeba będzie zrobić. Jeśli ktoś nie dopuszcza możliwości trafienia na defekt, trzeba przebierać. Przy czym jeśli przebieram ja, mam znacznie większe pole manewru niż zwrot z partyzanta. Jest to nieco drożej, ale obie strony kupują sobie święty spokój.
Pytanie, co z monitorami, które nie przejdą selekcji? Przecież nie wrócą do producenta, bo normy spełniły...Dostanie je kto inny, oczywiście nie od Pana, tylko od innego sprzedawcy, któremu Alstor to zapakuje jako nowe...
max pisze: Uważam, że cała strategia jest dokładnie przemyślana i nie spodziewałbym się zmian w tym zakresie, dopóki będziemy mieli do czynienia z LCD. Monitory i tak się sprzedadzą, niezależnie od tego jakie będą normy, z mniejszym lub większym trudem, a z całej sytuacji nie ma i nie będzie satysfakcjonującego dla wszystkich wyjścia.
Oczywiście masz rację.
Awatar użytkownika
Tom01
Kontakt:
Lokalizacja: Białystok-Warszawa
Posty: 12314
Rejestracja: 9 lis 2009, o 20:58

Re: Czy to są jakieś kpiny?

27 gru 2014, o 23:33

sloma_p pisze:Pytanie, co z monitorami, które nie przejdą selekcji? Przecież nie wrócą do producenta, bo normy spełniły...
Te które ja selekcjonuję, a nie mogę oddać Alstorowi, bo nie zawsze mogę, idą do wyprzedaży po obniżonej cenie. Właśnie dlatego selekcja jest płatna. Jest to fundusz na przeceny. Przy odpowiedniej "zachęcie" znajdzie się zainteresowany na wysokiej jakości monitor z pikselem. Np niedawno był CX przeceniony z detalicznej 4500 zł na 3700. Poszedł w godzinę.
Tomasz - monitory.mastiff.pl
Masz problem z kolorem, wal śmiało! GG:189335, Skype:zpkmastiff, Tel:601888312
Monitory EIZO, NEC, kalibracja z prawdziwego zdarzenia
Najblizsze kalibracje w terenie

Wróć do „HydePark”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Zaloguj się · Zarejestruj się

Informacje

Jest 2 użytkowników online :: 1 zarejestrowany, 0 ukrytych i 1 gość
Zarejestrowani użytkownicy: Google [Bot]
Najwięcej użytkowników (17) było online 18 lis 2018, o 19:33
Liczba postów: 51333
Liczba tematów: 3065
Liczba użytkowników: 3236
Ostatnio zarejestrowany użytkownik: dorjan
Nikt dzisiaj nie obchodzi urodzin

Wybór stylu